Oficjalny serwis internetowy Diecezji Ełckiej

Jubileusz-baner

2016 rodzina

Najważniejsze informacje

Informacje dotyczące Caritas Ełk i ks. Dariusza Kruczyńskiego

  Szanowni Księża W związku z rozpowszechnianiem w Internecie publikacji, zawierających nieprawdzi...

Maturzyści z diecezji ełckiej u Pani Jasnogórskiej

Około tysiąca maturzystów z diecezji ełckiej pielgrzymowało na Jasną Górę. Nocne czuwanie modlitewne...

Dzień Dziecka Utraconego w Ełku

  Śmierć dziecka - bez względu na przyczynę czy jego wiek - jest wydarzeniem, które zostawia na osi...

Diecezjalne Spotkanie Środowisk Twórczych

W drugą sobotę października odbyło się XVII Diecezjalne Spotkanie Środowisk Twórczych. Mszy św. w pa...

Ełccy alumni rozpoczęli rok akademicki

  Już po raz dwudziesty piąty w Wyższym Seminarium Duchownym w Ełku uroczyście rozpoczęto 6 paździe...

Grupa formacyjna dla kobiet Benedictus....ZAPRASZAMY

  Święty Benedykt - założyciel wielkiej rodziny zakonnej, napisał Regułę, która pomimo upływu wiekó...

14/10/2016 - Pielgrzymka Maturzystów Diecezji Ełckiej

Wszystkich maturzystów z terenu naszej diecezji serdecznie zapraszamy na pielgrzymkę do Pani Jasnogó...

Start

Komunikaty: Spotkanie w Zespole szkół nr 2 im. K. K. Baczyńskiego w Ełku

Temat: Bp Romuald Kamiński

We wtorek, 5.04.2011 w Zespole szkół nr 2 im. K. K. Baczyńskiego w Ełku odbyły się dwa spotkania rekolekcyjne zorganizowane dla uczniów przez księdza Tomasza Kopiczkę oraz katechetów, Hannę Gutowska i Adriannę Kurasz przy współpracy z prezesem Stowarzyszenia Rodzina Rodzin w Ełku, Zuzanną Hołubowicz, która je poprowadziła.

Stowarzyszenie od 1 marca 2011 roku realizuje projekt pod nazwą „Akademia Życiowego Sukcesu”. Zespół szkół nr 2 jest kolejną szkołą, w której zorganizowano konferencję na temat: „Wygrajmy młodości miłość”. Podczas spotkania z młodzieżą poruszono kwestie odpowiedzialnego rodzicielstwa i seksualności jako integralnej sfery życia człowieka. Uczniowie żywo reagowali na uwagi prowadzącej i chętnie odpowiadali na kierowane do nich pytania. Rozmowa o miłości, zakochaniu, małżeństwie i macierzyństwie pokazała, jak ważne są to sprawy w życiu uczniów, jak dojrzale można o nich rozmawiać z tymi, którzy jeszcze nie są dojrzali.


Dialogu z młodzieżą przysłuchiwali się Jego Ekscelencja, Biskup Pomocniczy Diecezji Ełckiej, Romuald Kamiński, oraz proboszcz Parafii p.w. Najświętszej Maryi Panny Królowej Apostołów, Ksiądz Jerzy Owsianko. W spotkaniu z nauczycielami i pozostałymi pracownikami szkoły wyrazili swój podziw dla organizacji i przebiegu spotkania, które uatrakcyjniło wykonanie przez szkolny chór znanych pieśni kościelnych.

W prywatnych rozmowach często poruszano kwestię beatyfikacji Jana Pawła II. Jego Ekscelencja, Romuald Kamiński przybliżył wszystkim przyczyny przedłużania się procesu. Na koniec – błogosławiąc młodzież i pracowników szkoły – życzył wszystkim szczególnego przeżywania Świat Wielkanocnych.

Małgorzata Ladzińska

Orędzia i odezwy: Orędzie Wielkanocne 2011

Temat: Bp Jerzy Mazur

Wesoły nam dzień dziś nastał,
którego z nas każdy żądał.
Tego dnia Chrystus Zmartwychwstał.
Alleluja, Alleluja!

Ukochani Diecezjanie!

W czasie Świąt Wielkanocnych wpatrujemy się w pusty grób Chrystusa, kontemplujemy oblicze Zmartwychwstałego i rozważamy Jego zwycięstwo nad śmiercią. W tym świętym czasie wyznajemy naszą wiarę w Zmartwychwstanie Jezusa i nasze zmartwychwstanie. Prawda o zwycięstwie życia nad śmiercią stanowi fundament wiary chrześcijańskiej. Tę moc naszej wiary, potęgę miłości w Zmartwychwstałego Chrystusa oraz nadzieję, że i my dostąpimy zmartwychwstania wyrażamy także radosnym śpiewem: Alleluja, żyw jest już śmierci Zwyciężyciel!


Prawda o Zmartwychwstaniu Chrystusa jest głoszona światu poprzez wieki. Jej światło już ponad tysiąc lat przenika życie i kulturę naszego narodu. Jezus mówi i dzisiaj do każdego z nas: Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków (Ap 1, 17-18). Chrystus Zmartwychwstały wyzwala nas z wszelkich lęków i niepokojów. Wtedy z odwagą wyznajemy, że On prawdziwie zmartwychwstał i jest Żyjącym wśród nas. Życie w komunii z Nim daje nam siłę do pokonywania trudności życiowych, do walki ze złem, do pogodnego dźwigania codziennego krzyża. To zjednoczenie z Bogiem daje nam pewność, że znajdujemy się na właściwej drodze i daje nadzieję życia wiecznego.

Tegoroczna Wielkanoc ma dla nas dodatkowe znaczenie. Kierujemy nasze umysły i serca ku osobie Sługi Bożego Jana Pawła II, przygotowując się do dnia Jego beatyfikacji. On całym swoim życiem świadczył o Chrystusie Zmartwychwstałym i do tego świadectwa nawoływał nas wszystkich. Niech obecność Jana Pawła II wśród nas w te Święta Wielkanocne okaże się szczególnie owocna. Jest On najwspanialszym przykładem, jak powinien postępować uczeń Chrystusa. Niech ten czas pomoże nam w codziennym życiu otwierać na oścież drzwi dla Zmartwychwstałego. Niech nasze spotkanie z Chrystusem Zmartwychwstałym umocni w wypełnianiu słów, które kierował do nas Jan Paweł II: Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej Wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego! Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć... Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest...

Życzę, aby spotkanie ze Zmartwychwstałym, który jest stale obecny na drogach naszego życia, stało się dla Was źródłem głębokiej radości i pokoju serca. Niech Jego łaska umacnia Was w wypełnianiu codziennych zadań, a pamięć o zwycięstwie życia nad śmiercią zachęca do wierności Bożym przykazaniom. Trwajmy w komunii z Chrystusem Zmartwychwstałym i z nową odwagą stawajmy przed światem, ażeby świadczyć: Chrystus naprawdę zmartwychwstał.

Na święty czas Wielkanocy z serca Wam błogosławię. Alleluja!

+ Jerzy Mazur SVD
Biskup Ełcki

Ełk, Wielkanoc 2011

Orędzia i odezwy: Słowo Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski na pierwszą rocznicę katastrofy

Temat: Konferencja Episkopatu Polski

Miłość nigdy nie umiera”
Słowo Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski na pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej

ŚMIERĆ

Katastrofa polskiego samolotu w Smoleńsku – do której doszło 10 kwietnia 2010 roku – pociągnęła za sobą śmierć 96 osób. Zginęli wybitni Polacy: Prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta. Zginęło także 10 duchownych różnych wyznań, przedstawiciele ministerstw, instytucji państwowych, Federacji Rodzin Katyńskich, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące, stanowiące polską delegację na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, a także załoga samolotu. Wszyscy oni oddali życie, aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej; aby prawda o ludobójstwie tysięcy bezbronnych jeńców polskich dotarła do świadomości świata. W konsekwencji tej śmierci cel został osiągnięty. W Ewangelii św. Jana czytamy: „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, a jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12,24).


ŻYCIE WIECZNE

Obchodzimy pierwszą rocznicę tego tragicznego wydarzenia. Wydarzenia, którego nie sposób ograniczyć do czysto ziemskiej perspektywy; nawet jeśli pozostaje szlachetnym świadectwem troski o prawdę oraz o wierność wartościom i zasadom, dzięki którym nasza Ojczyzna umocniła swoje duchowe fundamenty. Kiedy opłakiwaliśmy odejście z tego świata tak wielu bliskich nam osób, patrząc w świetle wiary na to, co się stało, zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nie straciliśmy ich na zawsze. Oni tylko przeszli z jednego życia do drugiego Życia; ze świata mniejszego do świata większego; z tego świata do wieczności. Wiemy, że również my ujrzymy ich pewnego dnia i że to spotkanie będzie trwało wiecznie. Wyznajemy to przecież, kiedy mówimy: „wierzę w ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny”. Wyraża to również liturgia Kościoła w prefacji za zmarłych: „Życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie” (1. Prefacja za zmarłych).

ROZSTANIE

A mimo to, każde rozstanie – naznaczone śmiercią drogiej nam osoby – jest zawsze bolesne, ponieważ „kochać człowieka to znaczy mówić do niego: Ty nie umrzesz” (Gabriel Marcel). Pytamy: dlaczego? Dlaczego umarli tak wcześnie? Dlaczego w tym momencie? Dlaczego opuścili nas właśnie w ten sposób? Dlaczego śmierć, dlaczego ból, dlaczego przemijanie? Są to pytania całkiem uzasadnione, bo każda miłość woła o obecność, o bliskość, o wieczność. I słusznie, ponieważ ona jest wieczna. Miłość nie obumiera wraz z ciałem osoby, którą kochamy. Ona tylko przechodzi na inną płaszczyznę wzajemności. I dlatego, choć wiemy, że zawsze jedni się rodzą, a drudzy umierają i że tak być musi, to jednak – gdy śmierć zabiera nam kogoś bliskiego – nie jest nam łatwo powtórzyć za Hiobem: „Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!” (Hi 1,21). Sposób przeżywania przez nas rozstania objawia nam samym, kim właściwie jesteśmy; chrześcijanami czy poganami? Joseph Ratzinger w książce „Śmierć i życie wieczne” pisał: „O człowieczeństwie człowieka decyduje jego postawa wobec cierpienia. [...] Odpowiedź człowieka może być dwojaka: Może być nią opór, próba zdobycia mimo wszystko autonomicznej władzy – a więc przyjęcie postawy rozpaczliwego, gniewnego buntu. Ale odpowiedzią może też być powierzenie się tej innej Mocy, ufne poddanie się jej kierownictwu bez lękliwego oglądania się na siebie.” Zewnętrzne przejawy bólu z powodu trudnego doświadczenia są normalnymi, ludzkimi reakcjami. Ważne jednak, abyśmy się na nich nie zatrzymali i uczynili jeden krok dalej – krok wiary, tzn. powierzyli Panu Bogu bolesną rzeczywistość oraz siebie samych (por. Łk 23,46a). Dopiero wtedy cierpienie nie tylko nie będzie nas niszczyć, ale uczyni nas bogatszymi wewnętrznie.

ŻAŁOBA

W tym smutnym momencie historii Narodu polskiego – po ukazaniu się pierwszych wiadomości o katastrofie smoleńskiej – przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie zgromadziły się spontanicznie tłumy ludzi. Składano kwiaty i wieńce, palono znicze, odmawiano modlitwy. W wielu miastach były celebrowane Msze Święte w intencji ofiar katastrofy. Odbyły się marsze pamięci w hołdzie ofiarom katastrofy, wiążące się też z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W pogrzebie Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii, który odbył się 18 kwietnia w Krakowie, uczestniczyły dziesiątki tysięcy osób; uroczystość oglądały w telewizji miliony. Kraj ogarnęła narodowa żałoba, także dlatego, że ta śmierć ujawniła nam prawdziwą wartość osób, które zginęły. Życie już nigdy nie będzie takie same, my również. W naszej Ojczyźnie zawsze będzie po nich puste miejsce. Ile czasu potrzeba, aby dobrze przeżyć czas pożegnania bliskich nam osób?

Prorok Zachariasz mówi o 70 latach żałoby (Za 7,5). W polskiej tradycji szczególne znacznie ma pierwsza rocznica śmierci. Inni przyjmują, że żałoba winna trwać przynajmniej dziewięć miesięcy, czyli tyle ile wynosi czas od poczęcia do narodzenia. Izraelici opłakiwali Mojżesza na stepach Moabu przez trzydzieści dni (Pwt 34,8). Józef egipski przez siedem dni obchodził żałobną uroczystość po swym ojcu (Rdz 50,10). Mądrość Syracha sugeruje żałobę trwającą tylko „dzień jeden lub dwa, dla uniknięcia potwarzy” (Syr 38,17). W sumie jednak nie tyle ważna jest długość czasu poświęconego na żałobę, ile sposób, w jaki zdołamy ten czas przeżyć.

Właściwe granice żałobie wyznacza miłość. Lecz cmentarz nie może stać się naszą świątynią, ani naszym domem. Nie pomożemy zmarłym zatrzymując się w nieskończoność przy grobie. Nie odnajdziemy tam naszych bliskich, ponieważ oni przeszli już do wieczności i odtąd miejscem spotkania z nimi jest wiara i ufna modlitwa, a także podjęcie ideałów ich życia.

Natomiast samo doświadczenie żałoby może zaowocować naszą większą dojrzałością duchową. Śmierć ukazuje nam, jak kruche jest wszystko to, w czym dotąd pokładaliśmy nadzieję: życie, zdrowie, miłość drugiego człowieka, dobra materialne, dokonania. Utrata tego, co przemijające, może otworzyć nas na poszukiwanie głębszych motywacji życia, mocniejszych podstaw ludzkiego szczęścia i powodzenia, a w konsekwencji ukierunkować na samo Źródło mocy i życia – na Boga, który w Jezusie mówi nam: „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!” (Mt 14,27).

POSTANOWIENIA

Gdy w przeżywaniu żałoby zabraknie szukania woli Bożej i gdy śmierć bliskich osób powoduje niekończące się rozbicie duchowe, wówczas stajemy się niezdolni do udzielenia zmarłemu skutecznej pomocy, której on potrzebuje. Zamiast więc rozpaczać nad tym, że nie da się cofnąć czasu, ani unieważnić dokonanego zła i jego skutków, trzeba raczej z całą żarliwością zwrócić się ku Bożemu miłosierdziu. Wtedy to cześć dla naszych zmarłych nie będzie tylko i wyłącznie powierzchownym kultem w postaci pomników, tablic, lampek i kwiatów oraz łez żalu. „Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego. Kto oczernia brata swego lub sądzi go, uwłacza Prawu i osądza Prawo. Skoro zaś sądzisz Prawo, jesteś nie wykonawcą Prawa, lecz sędzią” (Jk 4,11). Niech ból i refleksja stanie się dla każdego z żyjących początkiem nawrócenia i zaczynem lepszego życia. Niech pozwoli głębiej wniknąć w zasady rządzące naszym życiem. Niech zmobilizuje do tego, by nie postępować jak wszyscy, ale tak jak tego pragnie Zbawiciel. Niech wyznacza drogę ku sprawiedliwości i miłosierdziu w naszym życiu osobistym i społecznym. Ku komunii, jaka winna nas wszystkich łączyć. Niech ta katastrofa umocni wzajemne więzi w naszej Ojczyźnie, Europie i świecie. Niech świadomość tej wspólnoty pozwoli nam zespolić serca, ideały i czyny, by nasz świat stawał się coraz bardziej ludzki.

MODLITWA

Gdy śmierć zabiera ludzi z tego świata w sposób nagły i nieoczekiwany, zazwyczaj pozostaje po nich więcej nie załatwionych spraw, niż po tych, którzy odchodzili powoli. Ta świadomość winna nas mobilizować do niesienia zmarłym pomocy modlitewnej; i to pomocy sięgającej poza granice życia doczesnego. Winniśmy powierzać ich doczesność miłującemu i przebaczającemu Bogu, nie wybielając jej, ani nie oczerniając. Po prostu oddając ją w ręce Boga taką, jaka była. A Bóg – który zna nieskończenie lepiej niż my historie ich życia – z pewnością ogarnie swoim miłosierdziem również te sprawy, które domagają się Jego interwencji.

Dziękując Bogu za bohaterskie życie ofiar Katynia oraz dobro służących Ojczyźnie ofiar katastrofy smoleńskiej uszanujmy pamięć ich czynów. Niech one pobudzą nas do mądrej i bezinteresownej służby na rzecz dobra wspólnego. Módlmy się jednocześnie do miłosiernego Boga, aby wzbudził nowych synów i córki Ojczyzny, pragnących służyć ofiarnie i odważnie ludziom nowych czasów.

Każdy zaś z żyjących niech modli się również za siebie słowami psalmisty:

„O Panie, mój kres pozwól mi poznać
i jaka jest miara dni moich,
bym wiedział, jak jestem znikomy.
Oto wymierzyłeś moje dni tylko na kilka piędzi,
i życie moje jak nicość przed Tobą.
Doprawdy, życie wszystkich ludzi jest marnością.
Człowiek jak cień przemija,
na próżno tyle się niepokoi,
gromadzi, lecz nie wie, kto to zabierze.” (Ps 39,5-7)
Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski

Zobacz również..

 elk wigry szlak papieski  karmel-  caritas  ksm godlo2

 a-UKSW

 

a-KUL

 COD-logo  logo Wigry  lso

martyria lg

 szaf

 a-WSKSiM

 

Logo-DAPniebieskie