Oficjalny serwis internetowy Diecezji Ełckiej

peregrynacja elk

Najważniejsze informacje

Obudźmy świadomość misyjną wśród ochrzczonych

Pod hasłem nawrócenia misyjnego w Giżycku, Ełku, Piszu, Olecku, Suwałkach i Augustowie w dniach 27 –...

Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej

Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej w diecezji ełckiej tradycyjnie jest przeżywana jako dziękczy...

Odpust i Jarmark na Wigrach

W piątek 15 sierpnia 2014 roku, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w parafii Niep...

XXII Piesza Pielgrzymka Diecezji Ełckiej dotarła na Jasną Górę

W poniedziałek 11 sierpnia dotarła do Sanktuarium na Jasną Górę XXII Piesza Pielgrzymka Diecezji Ełc...

Zmarła synowa bł. Marianny Biernackiej

W dniu wczorajszym w wieku 98 lat zmarła Anna Biernacka, synowa bł. Marianny, patronki teściowych. D...

Wspomnienie zmarłego misjonarza z diecezji ełckiej

ŚMIERĆ POLSKIEGO MISJONARZA W AFRYCE 19 lipca 2014 odbył się pogrzeb śp. br. Pawła Truszkowskiego z...

Start

VIII Dzień Papieski

Temat: Jan Paweł II w diecezji

16 października (czwartek)

godz. 11.00 - Rozstrzygnięcie konkursu plastycznego „Malujmy listy do Ojca Świętego" (Miejska Biblioteka Publiczna w Ełku)

godz. 13.00 - Przegląd przedstawień dziecięcych i młodzieżowych „Tylko
człowiek się zdumiewa" w ramach projektu „Co w teatrze piszczy". Organizator: Parafialne Koło Caritas przy Par. pw. Św. Tomasza w Ełku, Stowarzyszenie Rodzina Rodzin, Warmińsko-Mazurski Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli (sala widowiskowa Ełckiego Centrum Kultury w Ełku)

godz. 16.00 - Wprowadzenie w temat „Nauczyciel kreatorem zmian w szkole i
środowisku lokalnym". Prezentacja multimedialna „Promocja zrealizowanych projektów" (sala widowiskowa Ełckiego Centrum Kultury)

godz. 17.00 - Występ laureatów przeglądu przedstawień dziecięcych
i młodzieżowych „Tylko człowiek się zdumiewa" (sala widowiskowa Ełckiego Centrum Kultury)

82 Światowy Dzień Misyjny

Temat: Misje i pomoc misjom

W niedzielę 19 października 2008 roku w Kościele Katolickim obchodzimy 82 Światowy Dzień Misyjny, na który swoje specjalne orędzie skierował Ojciec Świety Benedykt XVI. Papieskie Dzieła Misyjne przygotowały z tej okazji wiele materiałów pomocniczych dla katechetów i duszpasterzy w celu promowania i utwierdzania świadomości misyjnej u dorosłych, młodzieży i dzieci.
Zgodnie z ustalonym programem duszpasterskim w naszej Diecezji miesiąc październik przeżywamy pod hasłem „Miłosierdzie i misje”. Jest to pierwszy miesiąc nowenny przygotowującej nas na przeżycie uroczystości 1000-lecia męczeńskiej śmierci św. Brunona z Kwerfurtu zamykającej obchody 1000-lecia Chrzu Polski. W związku z tym istnieje wielka szansa, aby roztrzygnięcie konkursu Mój szkolny kolega z misji miało miejsce w Ełku w dniu 1 czerwca 2009 roku w ramach obchdów  Dni Rodziny. Zachęcam więc duszpasterzy i katechetów do wzięcia udziału w tym konkursie. W załączeniu przesyłam Regulamin i proszę uprzejmie o spopularyzowanie tego przedsięwzięcia w parafiach.

Informacje o Konkursie: "Mój szkolny kolega z misji"


Program nabożeństw na Tydzień Misyjny 2008 roku (19-25 października 2008r.)

Niedziela 19.10.08
Słudzy i Apostołowie Jezusa Chrystusa
- Orędzie Benedykta XVI na Światowy Dzień Misyjny (materiały liturgiczne)

Poniedziałek 20.10. 08
Św. Brunon świadkiem powołania misyjnego rodzącego się w rodzinie
- Koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji rodzin misjonarzy
- Różaniec w intencji misji w Ameryce Południowej
- Audycja w Radiu 5 o misjonarzach


Wtorek 21. 10. 08
Św. Brunon wzorem misyjnego powołania w życiu dzieci i młodzieży
- Koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji dzieci i młodzieży wśród, których pracują misjonarze
- Różaniec w intencji misji w Afryce
- Audycja w Radiu „Wojciech” o tematyce misyjnej – dzieci

Środa, 22. 10. 08
Męczeństwo św. Brunona wzorem misyjnego powołania w życiu osób starszych i chorych
- Koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji chorych misjonarzy i misjonarek
- Różaniec w intencji misji w Azji (w Katedrze Ełckiej modlitwę prowadzą alumni z Grupy Misyjnej)
- Program o misjach w Telewizji kablowej w Ełku

Czwartek, 23. 10. 08
Św. Brunon wzorem misyjnego powołania w życiu kapłańskim
- Koronka do Miłosierdzia Bożego za misjonarzy pochodzacych z dziecezji ełckiej.
- Różaniec w Katedrze prowadzony przez Grupę misyjną w intecji powołań kapłańskich i misyjnych (modlitwa za misjonarzy pracujących wśród starej i nowej emigracji Polaków)

Piątek, 24, 10. 08
Św. Brunon wzorem misyjnego powołania w życiu osób konsekrowanych
- Koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji powołań misyjnych wśród osób konsekrowanych
- Różaniec w intencji misji w Australii i Oceanii
- Na Mszy Św. Przyjącie dzieci do Papieskich dzieł Misyjnych Dzieci.

Sobota, 25. 10. 08
Maryja i Św. Brunon wzorem misyjnego powołania w miłości i wierności
- Różaniec w intencji misji w Chinach

                                                                Z Chrystusowym pozdrowieniem

                                              
Ks. Dr Jacek Uchan                                                   Ks. Dr hab. Stanisław Strękowski
Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego        Dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych
Diecezji Ełckiej                                                         Diecezji Ełckiej

Poniedziałek, 20. 10. 2008
Św. Brunon świadkiem powołania misyjnego rodzącego się w rodzinie.

            Brunon urodził się około 974 roku w Kferfurcie, mieście położonym w krainie Hassegau, na zachód od Merseburga. Jego rodzicami byli Brunon i Ida, należący do elity politycznej i intelektualnej ówczesnego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, którego władcą był Otton I. Rodzina szczyciła się pokrewieństwem z cesarską dynastią Liudolfingów. Brunon miał dość liczne rodzeństwo         , o którym wiemy tylko tyle, że zajmowali znaczące stanowiska w administracji cesarskiej i posiadali liczne kontakty z ówczesną elitą intelektualną i polityczną.
Życie religijne w domu Brunona pielęgnowała matka, którą słynny kronikarz, Thietmar charakteryzuje jako „wielce czcigodną”. Od samego początku Brunon był wychowywany w duchu odpowiedzialności za rozszerzanie się wiary katolickiej w świecie. W samej Europie na północnym-wschodzie istniało wiele plemion, które wiary chrześcijańskiej nie znały i praktykowały kulty politeistyczne. Rodzina jest z natury pierwszą i najważniejszą instytucją, w której kształtują się postawy ludzkie i religijne. To właśnie tam Brunon nauczył się modlitwy i przejął się do głębi wzorcami chrześcijańskimi, które kultywował w całym swoim kapłańskim i misyjnym życiu. Zanim jednak Brunon wszedł na drogę kapłaństwa, rozpoczął naukę w szkole katedralnej w Magdeburgu. Była to bardzo prestiżowa uczelnia, w której kształciły się najwybitniejsze postacie X i XI wieku. Wystarczy wspomnieć, że właśnie tam pobierał nauki Św. Wojciech i wspomniany już kronikarz Thietmar. Św. Brunon uczył się w Magdeburgu 10 lat, od 985 do 994 roku. Zdobył tam dość obszerną wiedzę teologiczną oraz literacką. Brunon utrzymywał żywy kontakt ze swoją rodziną, w której praktyki religijne umacniały zasianą na chrzcie wiarę. Ostoją takiej sytuacji była Ida, odpowiedzialna matka wielodzietnej rodziny. Szkoła w Magdeburgu miała specyficzny program nauczania. Ogromną rolę w programie wychowania miały ćwiczenia ascetyczne i surowa dyscyplina, której celem było to, aby wychowankowie dawali sobie radę w trudnej pracy misyjnej wśród pogan. Ta asceza o charakterze praktycznym bardzo pomogła przyszłemu misjonarzowi w jego trudnej działalności misyjnej wśród Prusów.
Dzięki starannemu i odpowiedzialnemu wychowaniu w rodzinie Św. Brunon stał się ofiarnym sługą w dziele ewangelizacji plemion pogańskich. To takie wartości jak męstwo, ofiarność, gotowość do poniesienia wszelkich trudów w imię wyznawanej wiary stały się wyznacznikiem jego postawy w dziele rozkrzewiania kultu Jedynego Boga na terenach najbliższych, lecz ciągle pogańskich.

Wtorek, 21. 10. 2008
Św. Brunon wzorem misyjnego powołania w życiu dzieci i młodzieży

            Doświadczenie młodego człowieka w rodzinie i wśród przyjaciół jest bardzo istotne dla kształtowania się charakteru i postaw w dorosłym życiu. Wspaniałym przykładem jest Św. Brunon, który potrafił wspaniale komunikować się z otoczeniem swoich rówieśników. Nie ma żadnych wzmianek wśród znanych autorów, które wskazywałyby na jakiekolwiek konflikty, co więcej, przyjaźń zawarta z najwybitniejszymi postaciami epoki zdaje się świadczyć o tym, że był człowiekiem bardzo otwartym i cenił wszelkie przejawy ludzkich postaw i wartości, które każda z osób reprezentowała w swojej osobowości i charakterze.
Wystarczy wspomnieć o tym, że wśród przyjaciół Brunona był Św. Romuald, który stał się jego duchowym ojcem w Pereum koło Rawenny. Ta przyjaźń zaowocowała podjęciem inicjatywy podróży do Polski wraz ze Św. Janem i Św. Benedyktem, tak samo jak Św. Romuald, kamedułami. Misja ta została zorganizowana przez Św. Romualda na prośbę księcia polskiego Bolesława Chrobrego, a pośredniczył w tym przedsięwzięciu sam cesarz Otton III. Aby mogło się to szczęśliwie uskutecznić należało uzyskać błogosławieństwo papieża Sylwestra II, do którego został wysłany jako wybitny dyplomata właśnie Brunon. Papież Sylwester II udzielił wszystkich koniecznych w tej sytuacji przywilejów i pozwoleń. Brunon otrzymał również paliusz metropolity misyjnego. Wiązały się z tym szerokie uprawnienia, aż do mianowania biskupów na terenach misyjnych. Sakrę biskupią Brunon otrzymał jednak dopiero w 1004 roku.
Powołanie misyjne Św. Brunona rozpoczęło się w rodzinie. Tam bowiem jest najlepsze środowisko aby wartości głoszone w dziele ewangelizacji w młodej osobowości mogły się zagnieździć i ugruntować. Misjonarzem nie staje się człowiek na skutek złożonych argumentacji, lecz wzrasta w duchu miłości i przywiązania do Chrystusa, który pragnął, aby Jego Królestwo było głoszone aż po krańce ziemi, aby ludzie wszystkich języków i kultur usłyszeli i przyjęli wielkie wezwanie do wolności, od tego wszystkiego, co do zła prowadzi i złem zakaża. Doświadczenie Św. Brunona zachęca ludzi młodych do naśladowania jego cnót od najmłodszych lat aż po wiek dojrzały. On jest dla nas wybitnym przykładem, iż misjonarze to nie tylko doświadczeni w bojach rycerze wiary, lecz nawet najmłodszy w swoim środowisku takim misjonarzem może się stać.

Środa, 22. 10. 2008
Męczeństwo Św. Brunona wzorem misyjnego powołania w życiu osób starszych i chorych

            Cierpienie w życiu człowieka jest trudnym do zaakceptowania doświadczeniem, chociaż każdy trud jest związany z naszym życiem, to jednak to, co nas spotyka w sposób nieoczekiwany przynosi duchowy dyskomfort. W życiu ludzi starszych i chorych cierpienie przynosi wiele pretensji i pytań, na które nie sposób jest jednoznacznie odpowiedzieć, jeśli odpowiedź ta nie jest związana z cierpieniem naszego Zbawcy Jezusa Chrystusa. Można bowiem cierpieć w sposób bardzo egoistyczny, angażując całe otoczenie w to wszystko, co przeżywamy. Jednakże, jeśli potrafimy nasze doświadczenie w imię wyznawanej wiary połączyć z cierpieniem Syna Bożego, możemy mieć udział w Jego zbawczym dziele. Możemy mieć udział w Jego własnych cierpieniach poniesionych dla nas samych
Św. Brunon, który przemierzał Prusy i zatrzymał się w kraju księcia Nethimera, kazał spalić posążki bożków czczonych przez tutejszy lud. Wzburzony władca polecił wrzucić Brunona do ogromnego ogniska. Biskup tymczasem ubrany w szaty pontyfikalne umieścił swój tron wśród płomieni. Siedział na nim tak długo, dopóki jego kapelani nie odśpiewali siedmiu psalmów – jak podaje uczestnik wyprawy, mnich, Wipert, który został tylko oślepiony, lecz życie swoje zachował. Nethimer i jego drużyna złożona z 300 ludzi, widząc ten cud, zdecydowali się na przyjęcie chrztu. Jednakże książę- jak podaje Wipert, opanowany przez szatana, przybył konno do biskupa i bez jakikolwiek wyrzutów sumienia zamęczył biskupa na śmierć. Rozkazał również, by odcięto biskupowi głowę, kapelanów powieszono, a autora relacji, Wiperta, oślepiono.
Od Św. Brunona uczymy się jak stawiać czoła różnym doświadczeniom, które przynoszą nam cierpienie wcale przez nas nieoczekiwane i niezasłużone. Św. Brunon poniósł śmierć jako świadek Chrystusa, świadom tego, że nic na świecie nie może stanąć na przeszkodzie wyznawanej i kultywowanej w sobie miłości do tego, który świat zbawił i śmiercią swoją świat zwyciężył. Jego męczeństwo ukazuje nam hart ducha, który każdego wyznawcę Chrystusa winien charakteryzować. Jesteśmy wdzięczni za ten wspaniały męstwa, który w naszych ludzkich doświadczeniach winien stanowić wzór stawiania czoła temu, co trudne jest do przyjęcia ze względu na naszą ludzką słabość. Człowieka nie spotyka nic czego nie byłby w stanie znieść, albowiem Łaska Boża dodaje mu sił do przezwyciężenia wszelkich trudności.

Czwartek, 23. 10. 2008
Św. Brunon wzorem misyjnego powołania w życiu kapłańskim

            Kapłani z natury swego powołania są wezwani do wierności Kościołowi w jego misji szerzenia wiary wśród wszystkich narodów. Św. Brunon jest wspaniałym przykładem takiego zaangażowania w życie Kościoła i propagowanie wiary wśród tych, którzy Chrystusa nie znali.
Po uzyskaniu zgody cesarza Henryka II, następcy zmarłego przedwcześnie Ottona III oraz otrzymaniu formalnego pozwolenia od arcybiskupa magdeburskiego Taginona Św. Brunon odbył podróż na Węgry, aby tam głosić Ewangelię miłości wśród jeszcze nieznających Chrystusa mieszkańców kraju. W misji węgierskiej pomagali Brunonowi najprawdopodobniej jego współbracia z Saksonii, którzy później wspomagali króla Węgier w administrowaniu krajem. Około 1005 roku Brunon przybył na ziemie polskie. Data graniczną wydaje się być zawarcie I Pokoju Polsko-Niemieckiego. Odwiedził Gniezno i złożył hołd relikwiom Św. Wojciecha. Następnie udał się do eremu i na miejsce pobytu i męczeństwa pierwszych męczenników, Pięciu Braci. Wybuch wojny polsko-niemieckiej w 1007 roku spowodował nową podróż biskupa Brunona na Węgry. Brunon był zwolennikiem pokoju i wielkim przeciwnikiem rozlewu krwi chrześcijańskiej. W styczniu 1008 roku Brunon gościł w Kijowie u księcia Włodzimierza. Celem jednak nie była misja dyplomatyczna, lecz poznanie kraju Pieczyngów, zamieszkałych na południe od Kijowa. Był to lud wrogi, i sam książę Włodzimierz był przekonany, że Brunon idzie na pewną śmierć. On jednak został wyjątkowo dobrze przyjęty i pośredniczył w zawarciu pokoju pomiędzy Pieczyngami a władcą w Kijowie. Pieczyngowie oświadczyli Brunonowi, że jeśli Włodzimierz dochowa pokoju, oni chętnie nawrócą się na chrześcijaństwo. W tym czasie Brunon wyświęcił jednego z towarzyszących mu kapłanów na biskupa i zostawił go wraz z synem księcia Włodzimierza jako zakładnikiem, w kraju Pieczyngów.
To zaangażowanie wskazuje nam, jak bardzo ważna jest rola kapłana w każdym miejscu i czasie, nawet w niesprzyjającym środowisku. Świadectwo i hart ducha mogą dokonać rzeczy wspaniałych, jeśli wierność i zaufanie w misję ewangelizacyjną Kościoła będzie niezachwiane.

Piątek, 24. 10. 2008
Św. Brunon wzorem misyjnego powołania wśród osób konsekrowanych

Osoby konsekrowane jako prymat swego powołania przyjęły charyzmat proponowany przez Założycieli zgromadzeń. Jednakże wierne są podstawowej misji Kościoła, głoszeniu Chrystusa wszystkim ludom i narodom. Dokonuje się to w różny sposób, ponieważ i oryginalność i zaangażowanie są sprawą wspólnoty i człowieka. Najważniejszy jest cel, by ewangelia była głoszona wszelkiemu stworzeniu pod każdą szerokością geograficzną. Wyznawana i praktykowana miłość jest elementem najważniejszym w skuteczności głoszonej Nowiny.
Św. Brunon przyjaźnił się ze Św. Romualdem, kamedułą – wybitną postacią w świecie chrześcijańskim. Wiedział doskonale, jakie jest powołanie osób konsekrowanych w dziele rozszerzania wiary. Z wielkim szacunkiem odnosił się do różnych form ewangelizacji. Wiedział, jaka jest moc modlitwy praktykowanej właśnie przez kamedułów. Wiedział również, jak wielką moc u Boga maja praktyki ascetyczne. Uważał je za swoją duchową moc w swoim posłannictwie misyjnym. Św. Brunon podobnie jak jego poprzednik, Św. Wojciech, był zwolennikiem nawracania słowem, a nie mieczem, w czym jest dla nas wzorem wypracowywania nowych metod służących poszanowaniu godności człowieka i docierania do każdego miłością, a nie przemocą, nawet w imię przekonań. Było cechą charakterystyczną działalności misyjnej średniowiecza nawracanie przez przemożny wpływ autorytety władcy. Św. Brunon odrzucił ten projekt. Postawił na świadectwo i przemawianie do umysłów i serc, bo tylko to może uczynić nawróconych prawdziwymi świadkami, a nie wyznawcami z obowiązku. Obowiązek jest rzeczą wtórną w stosunku do przekonania. Jest jego skutkiem, a nie przyczyną.
Św. Brunona niewiele interesowały spory polityczne szerzące się na dworach królów i książąt. Interesowało go wyłącznie to, co sprzyjało rozszerzaniu wiary i mentalności chrześcijańskiej. On wiary nauczał przez przepowiadanie, a nie przez wywieranie nacisków politycznych czy militarnych. Dla Brunona nieważne były doraźne korzyści polityczne. To, co najistotniejsze, to stan ducha i szerzenie prawdy tam, gdzie Prawda była zagmatwana i ignorowana.

Sobota, 24. 10. 2008
Maryja i Św. Brunon wzorem misyjnego powołania w miłości i wierności

            Odczytać swoje powołanie we wspólnocie kościelnej, to znaczy uznać to, co jest źródłem tego powołania, a jest nim Bóg, który wzywa każdego człowieka do tego, aby był Jego świadkiem wśród współczesnych ludzi. Maryja jest wyjątkową postacią w historii ludzkości. Zaufała Bogu i wytrwała w miłości do Niego w chwilach najtrudniejszych. Dla wielu pokoleń była wzorem naśladowania postawy pełnej heroizmu i oddania.
Św. Brunon identyfikował się z taką postawą i całym swoim życiem dał tego dowód aż do naśladowania Chrystusa w Jego męczeńskiej śmierci. Powodem takiej postawy była miłość i wierność temu, co na Chrzcie Św. zagwarantowali jego rodzice. Oni właśnie zrobili wszystko, ażeby ta zagwarantowana miłość wydała wspaniałe owoce. To dzięki rodzicom zaszczepione wartości nie pozostały osamotnione i jałowe, lecz przyniosły tak wspaniały owoc.
Św. Brunon nie podejmował misji wśród pogan samodzielnie i według własnego uznania, lecz prosił papieża Sylwestra II i cesarza Henryka oraz naszego władcę Bolesława Chrobrego o możliwość kontynuowania tragicznie przerwanej misji wśród Prusów Św. Wojciecha. Motywem takiego działania było nie tylko posłuszeństwo wobec władzy kościelnej, ale szeroko rozumiana wierność instytucjom kościelnym, których przedstawicielami był papież i władcy krajów, stojący na straży rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej.
Miłość to zawierzenie bez względu na trudności i przeszkody. Miłość to uczestnictwo w Bogu samym, albowiem On będąc źródłem miłości miłość w sercu człowieka zaszczepia. Jesteśmy zatem wezwani do naśladowania tego, który życiem swoim zaświadczył o potędze tej miłości, a męczeństwem przypieczętował wyznawaną wiarę. Wierność bowiem to nic innego jak tylko wielkie heroiczne świadectwo miłości.

VIII Dzień Papieski

Temat: Jan Paweł II w diecezji




SŁOWO BISKUPÓW POLSKICH W TRZYDZIESTĄ ROCZNICĘ WYBORU JANA PAWŁA II


OWOCE WIELKIEGO PONTYFIKATU


Słowo Biskupów polskich
w trzydziestą rocznicę wyboru Jana Pawła II


Bracia i Siostry!

1. To, co się wydarzyło w Rzymie trzydzieści lat temu, 16 października 1978 roku, przekroczyło najśmielsze wyobrażenia. Biskupem Rzymu, Namiestnikiem Chrystusa na ziemi i Następcą Piotra został pasterz pochodzący „z dalekiego kraju”. Z tego kraju, który Jezus Chrystus ponad tysiąc lat wcześniej naznaczył swoją obecnością i wprowadził w nurt życia Kościoła powszechnego.

Jakim był ten „daleki kraj” przed trzydziestoma laty? To był kraj, który po krótkim okresie niepodległości i po straszliwym doświadczeniu II wojny światowej, wyzwolony z koszmaru hitleryzmu, popadł w zależność od bezbożnego systemu komunistycznego. System ten przez ponad czterdzieści lat zwalczał dążenia wolnościowe i demokratyczne, deprawował ludzkie sumienia, prawdę zastępował kłamstwem i budował na strachu i przemocy. Jeszcze dzisiaj leczymy głębokie rany, przed którymi nie do końca umieliśmy się obronić. W tym systemie Kościół głosił Jezusa Chrystusa i bronił godności człowieka, której fundamentem jest odniesienie do Boga – Stwórcy i Odkupiciela.

2. Czym był dla nas wybór kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową w Rzymie? Był głębokim przeżyciem, wstrząsem duchowym. Wybór ten oznaczał, że całe nasze trudne polskie doświadczenie nabrało nowego, głębszego sensu i wymiaru. Nabrało sensu nasze zmaganie się o Boga w życiu osobistym i społecznym. Pogłębiła się świadomość, że pomimo „żelaznej kurtyny” należymy do wielkiej wspólnoty Kościoła powszechnego. Jan Paweł II swoje polskie doświadczenie wiary wniósł w życie całego Kościoła. Na horyzoncie naszego doświadczenia pojawiła się na nowo nadzieja na wolność. Pojawiła się wola godnego życia w zgodzie z sumieniem i zajęcia należnego nam miejsca w rodzinie narodów.

Głębię naszych ówczesnych przeżyć wyraził sam Jan Paweł II: „Trudno o tym fakcie myśleć i mówić bez najgłębszego wzruszenia. Zda się, że nie wystarczy serca ludzkiego – a w szczególności serca polskiego – ażeby wzruszenie to ogarnąć. Brakuje też słów, ażeby wypowiedzieć wszystkie myśli, które w związku z tym cisną się do głowy” (24 X 1978).

3. Księga pontyfikatu Jana Pawła II zawiera dwadzieścia siedem rozdziałów – dwadzieścia siedem lat służby Chrystusowi i Jego Kościołowi na całej ziemi. Papież Polak poszerzył przestrzeń swego pasterskiego serca tak, by odnalazł się w nim każdy człowiek i każdy naród, każda kultura. Bóg posłużył się jego zaletami umysłu i serca, by dać Kościołowi i światu mądrego nauczyciela, światłego przewodnika, pasterza według serca Bożego (por. Jr 3, 15).

Trudno ogarnąć dokonania Jana Pawła II. Spontanicznie myślimy o jego inicjatywach pasterskich, o porywających spotkaniach z młodzieżą, o tym, jak wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie. Myślimy o encyklikach, katechezach, homiliach i o wielu innych tekstach, które wyszły spod jego pióra. Utrwalone w nich nauczanie służy Kościołowi jako drogowskaz, światło i inspiracja. Wspominamy podróże apostolskie Ojca Świętego. Był Papieżem swoich czasów, dlatego z orędziem Ewangelii docierał do najodleglejszych zakątków świata. Czynił to odczytując wezwanie Jezusa, skierowane do Apostołów: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28, 19). Czynił to pamiętając o słowach Jezusa skierowanych do św. Piotra, by umacniał swoich braci w wierze (por. Łk 22, 32).

Istotny jest wkład Jana Pawła II w zmiany społeczno-polityczne, które dokonały się także w naszym regionie świata, zdominowanym przez totalitarną ideologię. Jan Paweł II nie miał ambicji politycznych. Miał znacznie większe ambicje! Wyraził je bez ogródek w dniu inauguracji pontyfikatu. Wypowiedziane wtedy słowa przeszły do historii. Znamy je na pamięć: „Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji i rozwoju. Nie lękajcie się!” (22 X 1978). Wiemy, co dokonało się później, po jego podróży do Ojczyzny w 1979 roku. Nie ulega wątpliwości, że wolność, jaką się cieszymy dzisiaj, zawdzięczamy również temu, co przed trzydziestu laty wydarzyło się w Kaplicy Sykstyńskiej.

4. Drodzy Bracia i Siostry, trzydziesta rocznica wyboru Jana Pawła II to nie tylko czas wspomnień. To również czas na zadanie sobie kilku pytań. Spróbujmy poszukać na nie odpowiedzi.

Jakimi jesteśmy dzisiaj? Jesteśmy wspólnotą uczniów Jezusa, którzy podczas każdej Eucharystii wyznają swój grzech. Zdajemy sobie sprawę z naszych słabości, zresztą tak bezlitośnie nagłaśnianych przez media. Żadna inna społeczność w naszej Ojczyźnie nie podlega tak surowej ocenie. Nie powinno nas to dziwić, skoro głosimy Ewangelię, która wymaga od nas przyjęcia stylu życia Jezusa. Powinniśmy czynić wszystko, by się nawracać i dorastać do ideału przedstawionego w Ewangelii.

W jakim stopniu żyjemy Ewangelią? W tym zakresie każdy kapłan i zakonnik, każda osoba szczególnego powołania, a także każdy chrześcijanin powinien osądzić samego siebie. Dzisiaj uczyńmy rachunek sumienia z jednego tylko zdania Ewangelii: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). W naszej Ojczyźnie nadal istnieje rozległy obszar biedy materialnej. To przede wszystkim wspólnoty parafialne powinny – niczym czuły barometr – rejestrować te sytuacje i reagować na nie. Nie oznacza to, że wspólnota wierzących ma zastąpić państwo w trosce o dobro każdego człowieka, zwłaszcza potrzebującego pomocy. Zawsze jednak znajdziemy pole do działania, zwłaszcza przy niewydolności instytucji publicznych i niedoskonałości prawa.

W naszej Ojczyźnie istnieje również rozległy obszar duchowego ubóstwa – rozbite rodziny, skrzywdzone dzieci, zagubione, samotne osoby. I tym naszym braciom i siostrom „najmniejszym” trzeba pomóc. Nawet najlepiej zorganizowane instytucje nie zastąpią wyobraźni miłosierdzia chrześcijańskich wspólnot, wrażliwych na różne wymiary ludzkiej biedy.

Jak korzystamy z daru wolności? Dar zobowiązuje. Stanowi zaproszenie, by z niego twórczo korzystać. Przypomina również o zagrożeniach naszej wolności wewnętrznej, jakimi są rozliczne formy zniewolenia, uwikłania w grzechu, w nałogach, w egoistycznym zamykaniu się w sobie.

Na czym nam naprawdę zależy? W świetle tego, co napisaliśmy wyżej, odpowiedź jest jednoznaczna: zależy nam na tym, by Polska była królestwem Chrystusa, a więc wspólnotą ludzi pojednanych, dążących do świętości, szukających dobra i prawdy, a nie polem bitwy ludzi oskarżających się i zwalczających nawzajem. Zależy nam, by Polska była krajem, w którym można się różnić szlachetnie, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i publicznym. Zależy nam, by odpowiedzialni za kształt naszego życia społecznego i politycznego kierowali się troską o dobro wspólne, a nie krótkowzrocznym interesem osobistym bądź partyjnym.

W czym nam może pomagać Jan Paweł II? Jako Nauczyciel wiary, którą żył na co dzień i jako świadek miłości Chrystusa, może nam pomagać swoją mądrością i świętością. Ona najbardziej przemawia po jego błogosławionej śmierci. Świętość jest szczególnym darem, który nam zostawił. Oznacza to, że sprawy Boże powinny być w centrum naszego życia. Bóg jest Miłością. A więc miłość powinna być w centrum naszych codziennych spraw i wyborów.

5. W dzisiejszej Ewangelii Bóg zaprasza nas na ucztę w swoim królestwie. Ta uczta to życie wieczne. To ostateczny cel naszej ziemskiej wędrówki. Szatą godową uprawniającą do wzięcia udziału w uczcie jest miłość Boga i bliźniego. Miłość nie może kończyć się na słowach i dobrych zamiarach. Ona musi znaleźć konkretny wyraz w czynach.

Pontyfikat Jana Pawła II zaowocował w Polsce wieloma szlachetnymi inicjatywami. Obchodzimy dzisiaj Dzień Papieski. Jego hasło brzmi: „Jan Paweł II – Wychowawca Młodych”. Pośród licznych „dzieł papieskich” wyróżnia się Dzieło Nowego Tysiąclecia, fundujące stypendia dla utalentowanej młodzieży z ubogich rodzin. Fundusz pochodzi ze zbiórki, która corocznie przeprowadzana jest w całej Polsce w Dniu Papieskim. Ta inicjatywa to żywy pomnik Jana Pawła II, wyraz naszej wdzięczności za dar jego pontyfikatu, a także znak, że chcemy iść drogą, którą on wskazał. Apelujemy więc o hojność do wszystkich, którym leży na sercu dobro polskiej młodzieży. Zapamiętajmy: inwestowanie w człowieka, w jego formację, to najlepsza inwestycja, z której korzysta nie tylko on sam, ale cała społeczność.

Niech trzydziesta rocznica wyboru Jana Pawła II ożywi naszą modlitwę o rychłe wyniesienie go na ołtarze. Niech skłoni nas do refleksji nad przebytą z nim drogą. Niech stanowi inspirację do odważnego podejmowania wyzwań, które codziennie stają przed nami. Niech zaowocuje w nas jeszcze głębszą wiarą, większą nadzieją i żarliwszą miłością. W tym duchu udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.


Podpisali:


Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi


zebrani na posiedzeniu Rady Stałej i Biskupów Diecezjalnych


Konferencji Episkopatu Polski


Jasna Góra, 25 sierpnia 2008 r.

Zobacz również..

Szlak Papieski - Ełk - Wigry  karmel caritas millenium   ksm1

COD-logo WANE  

    logo LSO  martyria_lg

   logo szafarzy